Odporność, spokój i grasica w pracy trenera medycznego

GRASICA

Grasica to ważny narząd naszego ciała. Jest to gruczoł wydzielania wewnętrznego, który jest niezbędny dla układu odpornościowego. Znajduje się za mostkiem, w śródpiersiu. Zbudowana jest z kory (podzielonej na zraziki) i rdzenia.

Grasica odpowiada za prawidłowe kształtowanie się układu odpornościowego poprzez kontrolę rozwoju obwodowych tkanek limfatycznych, czyli węzłów chłonnych i śledziony. Dzięki temu zapobiega rozwojowi alergii, wpływa na zdolności rozrodcze, wzrost oraz metabolizm. Zaczyna poważnie zanikać podczas dojrzewania, najprawdopodobniej za sprawą hormonów płciowych. Grasica bardzo intensywnie rozwija się w życiu płodowym. Po około 2 latach wzrostu osiąga swój największy rozmiar około 15 g. U osoby starszej waży około 5g. Podczas zanikania grasicy miejsce po niej wypełniane jest tkanką tłuszczową.

Grasica powięziowo połączona jest z osierdziem, tarczycą, przeponą, wątrobą i śledzioną. Te mechaniczne powiązania były zauważane już w starożytności w Chinach i Egipcie. W medycynie chińskiej grasica uważana jest za główny regulator akupunkturowego centrum energetycznego. Natomiast starożytni Egipcjanie uznawali ten organ za najważniejszy. Wysławiali go jako synonim młodości, piękna i zdrowia. Doszukuje się też połączenia kształtu grasicy z kształtem nakryć głowy władców starożytnego Egiptu. Natomiast w naszej literaturze czytamy, że jeśli występują jakiekolwiek zaburzenia w pracy grasicy stajemy się od razu słabsi mięśniowo.

LIMFOCYTY T

Limfocyty i fagocyty odgrywają ważna rolę w odporności organizmu. Bilion limfocytów zajmuje strategiczne pozycje w tkance chłonnej w całym organizmie. Dwa główne rodzaje agranulocytów to limfocyty T i limfocyty B. Znana jest też jedna populacja limfocytów z ziarnistościami na terenie cytoplazmy. Zwane są wielkimi leukocytami granularnymi. Do nich należą komórki NK (Natural Killer), które niszczą komórki zainfekowane wirusem i komórki nowotworowe.

Limfocyty T pochodzą z pierwotnych komórce macierzystych szpiku kostnego. W drodze do grasicy przyszłe komórki T dojrzewają. W grasicy dochodzi do różnicowania się limfocytów i tam staja się one immunologicznie kompetentne, czyli zdolne do odpowiedzi immunologicznej. Gruczoł odpowiada też za za eliminację autoreaktywnych limfocytów, czyli tych, które mogłyby zaatakować komórki i tkanki organizmu.

Grasica produkuje różne rodzaje Tymozyn. Niedobór substancji z tej grupy powoduje osłabienie mechanizmów odpornościowych. Tymozyny pobudzają rozwój limfocytów T oraz wzmacniają ich reakcje na antygeny. Wykazują potencjalne działanie przeciwnowotworowe. Tymozyna beta4 jest odpowiedzialna za migrację komórek odpornościowych, tworzenie naczyń krwionośnych, zwiększenie przeżywalności komórek, różnicowanie komórek macierzystych, modulacje cytokin, kontrolę ekspresji genów. Nadmiar tymozyny pojawia się się w przypadku niektórych nowotworów. Może być związany z nadmiernym rozrostem grasicy. Nadmiar tego hormonu sprzyja zachorowalności na miastenię – chorobę objawiającą się patologicznym osłabieniem mięśni.

STRES A GRASICA

Podczas stresu grasica kurczy się, a tkanki naszego ciała napinają się. Zewnętrzne ciało, czyli mięśnie i skóra, jest napięte. Następuje potok myśli, słów i działań. Zapominamy często o tym, że nasze wewnętrzne ciało zachowuje się podobnie. Wszystkie pochewki organów, mięśnie głębokie, naczynia krwionośne również są poddane stresom i powstaje w nich napięcie. 70 lat temu pokazano pierwsze dowody naukowe; zauważono, że tkanki układu odpornościowego (grasica i śledziona) zanikały u szczurów poddawanych niespecyficznym przykrościom. Czyli stres zaburza powstawanie nowych limfocytów i ich uwalnianie do krwiobiegu, a także zakłóca czas utrzymywania się istniejących limfocytów we krwi. Blokuje wytwarzanie nowych przeciwciał w odpowiedzi na czynnik chorobotwórczy i zakłóca komunikację miedzy limfocytami opartą na uwalnianiu substancji przekaźnikowych. Takie reakcje są uruchamiane przez wszystkiego rodzaju stresory (fizyczne i psychiczne).

Bardzo dobrze udokumentowany jest mechanizm tłumienia układu odpornościowego przez glikokortykoidy. Wytwarzane są one w korze nadnerczy i prowadzą do kurczenia się grasicy. W latach sześćdziesiątych XX wieku nie umiano jeszcze oznaczać stężenia glikokortykoidów w krwiobiegu, ale mierzono stopień kurczenia się grasicy zwierzęcia i po tym wnioskowano ilość glikokortykoidów. Glikokortykoidy zatrzymują wytwarzanie nowych limfocytów w grasicy. Większość tkanki grasicy składa się właśnie z tych nowo wytworzonych komórek gotowych do uwolnienia do krwiobiegu.

Hormony nadnerczy hamują wydzielanie substancji przekaźnikowych (interkuliny i interferony) i powodują, że limfocyty we krwi stają się mniej wrażliwe na drobnoustroje wnikające do organizmu. Co więcej powodują, że limfocyty zostają ponownie przekazywane do magazynów w tkankach układu odpornościowego. Większość tych działań uderza w limfocyty T. A największe wrażenie robi wiadomość, że glikokortykoidy są w stanie zabijać limfocyty!!!

Patrząc tylko na ten fragment funkcjonowania organizmu możemy zobaczyć ogrom zaburzeń i zniszczeń jaki wywołuje długotrwałe przeżywanie stresu. Wiedząc to powinniśmy mocniej zwrócić uwagę na umiejętność radzenia sobie w warunkach podwyższonego ryzyka.

UKŁAD LIMFATYCZNY

Obok układu krwionośnego mamy pomocniczy system krążenia zwany układem limfatycznym. Najważniejszymi funkcjami tego układu są gromadzenie i zwracanie płynu tkankowego do krwi, obrona organizmu przed inwazją intruzów i wchłanianie lipidów z układu pokarmowego. Chciałabym zatrzymać się na pierwszej funkcji.

Układ limfatyczny zbudowany jest z naczyń limfatycznych, węzłów i grudek limfatycznych. Krąży w nich limfa (chłonka). Krążąca krew ma dość duże ciśnienie i dzięki niemu przez cienkie naczynia włosowate wypychane jest osocze do płynu tkankowego. Powrót substancji na zasadzie ciśnienia osmotycznego z płynu tkankowego do krwi nie jest już tak wydajna. Znacznie mniej płynu tkankowego wraca do naczyń włosowatych niż się poza nie wydostaje. Białka, które nie są tak efektywnie zwracane do żylnych naczyń włosowatych, gromadzą się w płynie tkankowym. Wtedy wchodzi do akcji układ limfatyczny, który przejmuje płyn tkankowy wraz zawartymi białkami. Bez układu limfatycznego stężenie białek w płynie tkankowym byłoby w krótkim czasie równe ich stężeniu w systemie naczyń włosowatych i doprowadziłoby do zmniejszenia objętości krwi. Równowaga płynów byłaby poważnie zaburzona i w niespełna 24 godziny mogłaby nastąpić śmierć.

Ściany naczyń włosowatych limfatycznych zbudowane są z komórek śródbłonka, które nieznacznie na siebie zachodzą. Gromadzący się płyn tkankowy uciska te komórki wpychając je do wewnątrz. Maleńkie wahadłowe drzwiczki naczyń limfatycznych mogą uchylać się tylko w jedną stronę, nie pozwalając uchodzeniu płynu z kapilary na zewnątrz. Limfa transportowana jest potem do węzłów chłonnych, gdzie ulega filtracji, a bakterie i inne związki są usuwane. Limfa przefiltrowana płynie przewodem piersiowym do układu krwionośnego. Tempo przemieszczania się limfy jest powolne i zmienne.

DLACZEGO TRENER MEDYCZNY PISZE O TYM WSZYSTKIM ?

Otóż dlatego, aby spojrzeć na wysiłek fizyczny jeszcze bardziej wnikliwie. Systematyczny ruch całego ciała powoduje rytmiczne napinanie się mięśni, co wspomaga wciskanie się płynu tkankowego do układu limfatycznego. Podczas pracy całym ciałem ściskamy i rozluźniamy na zmianę wszystkie tkanki, co jest (jak mówimy) masażem, który przyspiesza transport limfy. Po systematycznych treningach skóra wygląda lepiej. Substancje zalegające w płynie tkankowym są sprawnie transportowane. Wymiana tkankowa jest sprawniejsza. W płynie międzykomórkowym nie kumulują się substancje przemiany materii. Wszystkie okresy bezruchu odbijają się mocnym piętnem na równowadze wodnej organizmu. Po pewnym czasie czujemy, że całe nasze ciało i skóra są obrzęknięte, a wewnętrzne mechanizmy oczyszczania są mniej sprawne.

Podczas wysiłku fizycznego dochodzi do podwyższenia ciśnienia krwi i intensywniejszego wyciskania osocza do płynu tkankowego, co przyspiesza oczyszczanie krwi i intensywniejsze odżywianie wszystkich komórek ciała. Każda nasza komóreczka cieszy się z lepszego i szybszego wymieniania informacji i substancji. Ruch to życie. Ruch to zmiana i cyrkulacja płynów. Dlatego warto systematycznie poddawać się treningowi.

Odwołując się do wyżej opisanego mechanizmu wpływu stresu na grasicę i zaburzenia w systemie obrony organizmu, chciałabym zwrócić szczególną uwagę na wysiłek aerobowy. Ruch ma ogromny wpływ na umiejętności człowieka w radzeniu sobie ze stresem. Systematyczny trening aerobowy uruchamia powiązania między mózgiem emocjonalnym (układem limbicznym), a korą mózgu. Jest to system ochrony mózgu przed kumulowaniem informacji i magazynowaniem negatywnych emocji. Podczas wysiłku na świeżym powietrzu dochodzi do ruchu gałek ocznych, które uruchamiają mechanizm transferowania wszystkich emocji, zdarzeń do kory mózgowej, gdzie odbywa się zracjonalizowanie problemu. Jest to obrona organizmu przed stresem. Jeśli czujesz się zdenerwowany to chcesz wyjść na zewnątrz, aby „przewietrzyć głowę”. Ludzie, którzy systematycznie ruszają się są spokojniejsi i zdrowsi. Wszystkie tkanki są bardziej rozluźnione. Kiedy organizm jest rozluźniony grasica może pracować swobodnie i wyrzucać zdrowe limfocyty T dla obrony organizmu przed infekcjami i nowotworami.

W świecie psychiatrii znany jest mechanizm koherencji i chaosu. Doktor Luciano Bernardi (Włochy) badał autonomiczne rytmy ciała (bicie serca, ciśnienie krwi, oddech i inne). Badał sposób, w jaki zmieniają się te rytmy w ciągu dnia. Najbardziej interesował go aspekt powrotu danego rytmu do równowagi. Największą niespodzianką okazał się stan tak zwanej kontroli. Podczas licznych eksperymentów zauważył, że możemy mieć kontrolę nad naszymi rytmami. Gdy jesteśmy skupieni, naturalnie szczęśliwi i spokojni, uruchamia się naturalny rytm oddechowy (6 oddechów na minutę). Jest to stan koherencji. Amplituda pobudzeń i uspokojeń jest taka sama. Kiedy jesteśmy rozkojarzeni, pobudzeni, spieszymy się, nasz rytm oddechu nie ma regularności, jest chaotyczny.

Oddech nierozerwalnie łączy się z biciem serca. Kiedy płuca napełniają się powietrzem, pociągają za powięź wokół serca i pobudzają je do szybszego bicia. Gdy płuca zapadają się, serce bije wolniej. To naturalny rytm pobudzenia i hamowania. Jeśli większość czasu przebywamy w stanie chaosu to nasze naturalne rytmy są zaburzone. Nie ma systematycznego pobudzania i hamowania. Dla takiego wykresu nie można znaleźć wzoru, czyli jest chaos. Jeśli nie ma synchronizacji w biciu serca, grasica jest bardzo napięta powięziowo, ponieważ odbiera każde zmiany pracy płuc i serca. Wraz z wyżej wspomnianym mechanizmem napinania grasicy przez glikokortykoidy suma negatywnych wpływów ma fatalne skutki. Znacznie wzrasta możliwość zachorowania na miastenię, SM, choroby nowotworowe, wszystkie choroby autoimmunologiczne, metaboliczne.

Każdy człowiek powinien znaleźć moment uspokojenia, relaksu, aby prawidłowo funkcjonował system rytmów biologicznych. Zatrzymanie się i uspokojenie jest warunkiem zdrowia w naszej klatce piersiowej i całym ciele.

Pracując z ludźmi bardzo często spotykamy się z nieprawidłowym systemem oddechowym. Klatka piersiowa współczesnego człowieka jest bardzo napięta. Nawet jeśli chcemy nauczyć prawidłowego oddychania i zadbać o grasicę, nie możemy tego zrobić z powodu nadmiernego napięcia tkanek powierzchownych. W celu rozluźnienia klatki piersiowej i bezpośredniej pracy nad systemem grasicy i oddechu przedstawiam kilka prostych ćwiczeń, które mają ogromny wpływ na poprawę funkcjonowania.

Opukiwanie grasicy

Wygodny siad. Dłonią zwinięta w luźną pięść opukujemy mostek, miejsce pod obojczykami, klatkę piersiową. Najlepiej od środka na zewnątrz. Oddychaj przy tym spokojnie. Możesz przy wydechu wydawać dźwięk mruczący „mmmm”, który podczas uderzeń będzie lekko wibrował.

Dzieci często to robią podczas jazdy samochodem po kamieniach 😉

Rozciąganie ramion

Wygodny siad (może być na krześle). Dłonie splatamy z tyłu i wyraźnie pociągamy ramiona do tyłu w dół. Poczuj wyraźne ciągnięcie z przedniej części ramion i klatki piersiowej. Zwróć uwagę na wyraźną zmianę oddechu… nie zatrzymuj go.

Otwieranie klatki piersiowej

Wygodny siad lub stanie. Otwarcie ramion na boki z równoczesnym wdechem. Może być na początku z ramionami równoległymi, a potem pod skosem. Chwilę przytrzymaj i zwróć uwagę na bicie serca. Jeśli wyczuwasz wyraźne przyspieszenie to znaczy, że powięź wewnętrzna rozciąga się, co powoduje rozciąganie pochewek wewnątrz klatki piersiowej.

Rozciąganie przedniej części ciała

Usiądź na podłodze z dowolnie ustawionymi dłońmi. Odepchnij się równomiernie od dłoni i stóp otwierając tułów i przednią część nóg. Jeśli masz zdrową szyję, to możesz głowę opuścić (jak na zdjęciu). Jeśli masz dolegliwości w kręgosłupie szyjnym, lędźwiowym, to rób tylko do wygodnych, niebolesnych granic. Poczuj przyjemne rozciąganie w ramionach, klatce piersiowej, nogach.

Skręt

Leżenie na plecach. Podnieś lewą ugiętą nogę w kolanie i skręć miednicę z nogą w prawą stronę. Skręt odżywia cały tułów. Szczególnie zwróć uwagę na otwarcie klatki piersiowej z lewej strony. Wzrok zwróć w lewo, ale jeśli boli szyja, to ułóż głowę przeciwbólowo. Chwilę poleż, spokojnie oddychając.

Skręt z przytrzymaniem

Skręt obu nóg w prawo lub jak na wcześniejszym zdjęciu, jednej nogi. Prawą dłonią przytrzymaj mięsień piersiowy większy pociągając delikatnie w kierunku do mostka, równocześnie lewą dłoń wyciągnij w lewo, aby poczuć wyraźne rozciąganie w przedniej części ramienia i klatki piersiowej.

Rozluźnianie z obciążeniem

Leżenie na długim rolerze lub zwiniętym kocu. Ramiona opadają wyraźnie na boki. Druga osoba układa obciążenie na klatce piersiowej. Leżymy poddając się grawitacji i próbujemy rozluźnić ciało. Oddech spokojny w kierunku obciążenia na klatce. Początkowo może być bardzo małe. U osób z chorobami w obrębie klatki piersiowej lub żywo reagujących na obciążenie, nie stosujemy go wcale.

Autor: MAŁGORZATA MUZYKA-KOPERA

Fizjoterapeuta, trener medyczny, szkoleniowiec. Kierownik szkolenia „Medyczny Trener Personalny”.

Zdjęcia: ANDRZEJ OLSZANOWSKI

Literatura:

Mędraś, „Endokrynologia wysiłku fizycznego sportowców” 2010

Młotkowski, „Lecz się sam” 1993

Sampolsky,”Dlaczego zebry nie mają wrzodów” 2012

Schunke, Schulte, Schumacher , „Atlas anatomii człowieka Prometeusz” 2012

Solomon, Berg, Martin, Ville „Biologia” 1995

Servan-Schreiber, „Antyrak” 2007

Ptak, „Ajurweda” 2012

Gottfried, „Hormony”2020

LeDoux, „Mózg emocjonalny” 2000

ALFABET RUCHU

Kurs e-learningowy Alfabet Ruchu jest pierwszym w Polsce interaktywnym podręcznikiem / szkoleniem, mającym na celu podniesienie kompetencji praktyków ruchowych (trenerów i fizjoterapeutów) w zakresie biologicznych podstaw ruchu człowieka. Więcej informacji o kursie: www.body-work.pl/alfabet-ruchu.

Poprzedni artykuł

SAMOREGULACJA W NAUCE UMIEJĘTNOŚCI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *